Pan Suchar jest smutny, ponieważ używasz dodatku blokującego reklamy.
Reklamy na suchaRRach nie są nachalne i nie utrudniają delektowania się sucharami. Rozważ wyłączenie AdBlocka/uBlocka na naszej stronie. Dziękujemy!

#ksiądz

Suchary o księdzu (60)

Jasio i lekcja religii

Dodał(a): Dżasta | 13.11.2011, 15:28 0

W szkole na lekcji religii ksiądz mówi do dzieci: - Dzieci, narysujcie aniołka. Wszyscy rysują aniołki z dwoma skrzydełkami, a Jasio aż z trzema. - Jasiu, widziałeś aniołka z trzema skrzydełkami? - pyta ksiądz. - A ksiądz widział z dwoma?

Miś

Dodał(a): skorpion12 | 11.11.2011, 21:11 0

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi: - Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół. Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to: - Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia. Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta: - Kup pan misia. - Spadaj chłopcze. - Bo będę krzyczał. - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho. - Oddaj misia. - Nie oddam. - Oddaj, bo będę krzyczał. Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia: - Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj! Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi: - Ja w sprawie Misia... - Spier... już nie mam kasy!

Wchodzi ksiądz

Dodał(a): ~ | 27.10.2011, 20:59 0

Wchodzi ksiądz do sklepu i mówi\" - Poproszę episkopat. - Chyba teleskop. - poprawia go ekspedientka. - Należy się pięćset złotych. - Niech pani poczeka, muszę uzgodnić diecezję z kościelnym. - Chyba decyzję. - poprawia znów sprzedawczyni. - Proszę mnie nie poprawiać! Byłem prymasem w szkole!

Gospodarz i kury

Dodał(a): StrassburgerKing | 23.10.2011, 14:30 0

Wokół kościoła chodzi gospodarz no i ściga kury i mówi: - sp**rdalać, spi**dalać. Usłyszał to ksiądz i mówi do gospodarza: - nie mówi się tak brzydko tylko sio. Na następny dzień gospodarz ściga kury i mówi: - sio, sio. Na to ksiądz: - widzisz jak sp**rdalają.

Sami swoi

Dodał(a): ~dowcipniś | 22.10.2011, 21:37 0

Ksiądz dostał cynk od znajomego proboszcza z innej parafii, że ma do niego przyjechać biskup na wizytację. Poszedł więc na targ kupić coś do jedzenia. Zauważywszy wielką rybę mówi do sprzedawcy: - Jaka piękna duża ryba! - No sam tego sku*wiela złowiłem! - Ależ pan jest wulgarny! - Niech się ksiądz nie denerwuje, to taka nazwa tej ryby tak jak szczupak czy okoń. Ksiądz kupił rybę i zaniósł na plebanię gdzie była zakonnica. - Jaka piękna duża ryba! - powiedziała zakonnica. - No, a ciężki sku*wiel! - Ale się ksiądz wyraża! - Ale siostro to taka nazwa tej ryby tak jak choćby sum czy płoć. Niech siostra oskrobie tę rybę. Zakonnica zaczęła pracę kiedy do kuchni weszła kucharka. - Jaka piękna rybka! - No, jak ja tego sku*wiela oskrobię to pani go usmaży. - A skąd u siostry takie słownictwo dzisiaj?! - To taka nazwa tej ryby jest, jak szczupak czy coś... Na wieczór siedzą przy stole Biskup, proboszcz i zakonnica a kucharka wnosi gotową rybę. - Jaka piękna duża ryba! - zachwyca się biskup. - Ja tego sku*wiela kupiłem! - A ja tego sku*wiela skrobałam! - A ja tego skurwiela usmażyłam! Ksiądz biskup wyciąga z teczki 0,7 litra i mówi: - Ku*wa!!! Widzę, że tu sami swoi!!!

Ksiądz

Dodał(a): ~sKiLL?! | 21.10.2011, 20:00 0

Dlaczego ksiądz nie może być duży?» pokaż

Ah to wyltumaczenie

Dodał(a): dobrydej | 13.10.2011, 19:57 0

Babcia mająca problemy z pamięcią pyta wnuczka: - Co to jest ten sex? Wnuczek chcąc uniknąć kłopotliwej odpowiedzi mówi: - To tak jakby się babcia najadła ogórków i popiła maślanką. Więc babcia spróbowała jak mówił wnuczek i dostała rozwolnienia. W drodze do kościoła tak ją przycisnęło, że już nie mogła wytrzymać, więc załatwiła się w rowie. Kawałek dalej znowu. Idąc dalej kolejny raz ją dopadło, więc zaszła się załatwić na pobliską budowę. W końcu dotarła do kościoła, ale było już niestety po mszy. Na to ksiądz podchodzi do babci i pyta: - Babciu co się stało, zawsze byłaś pierwsza, jeszcze przed mszą, a teraz na koniec przychodzisz? A babcia na to: - Bo to, proszę księdza, wszystko przez ten sex! Dwa razy w rowie! Raz na budowie! I jeszcze mi się chce!

Rodzinka

Dodał(a): dobrydej | 13.10.2011, 19:51 0

W przedziale jedzie ksiądz oraz małżeństwo z sześcioletnim Jasiem. Nagle synek krzyczy: - Tato, ale ten pociąg zapier*ala! Ojciec spojrzał na księdza poczerwieniał i karci syna: - Kto Cię nauczył tak się chu*owo wyrażać? Na to matka: - Przepraszam księdza, ale te sku*wysyny nie mają za c*uja kultury! Ksiądz wstał i wychodząc z przedziału powiedział: - A ja pier*ole takie towarzystwo!

Janek

Dodał(a): dobrydej | 13.10.2011, 19:49 0

Janek chrześcijanin jest bliski śmierci. Rodzina wezwała księdza. Ksiądz stanął przy łóżku chorego, który nie mówił. Ksiądz rozpoznał, że Jasiek gestykuluje, aby dano mu coś do pisania. Dał mu więc kartkę papieru i długopis. Jasiek coś napisał na kartce, którą ksiądz schował do kieszeni. Po kilku dniach odbył się pogrzeb, po którym ksiądz przypomniał sobie o kartce od Jaśka. Podszedł więc do rodziny i powiedział: - Przed śmiercią Jasiek dał mi kartkę, na której coś napisał. Jeszcze jej nie czytałem ale znając go dał nam na pewno jakieś słowa natchnienia. - Proszę przeczytać - prosi rodzina. - Oto i one: "Dupku stoisz na mojej rurce od tlenu".

Pogrzeb

Dodał(a): ~Mr Wojtłomiej | 18.08.2011, 01:03 1

Gdzieś tam we wsi. Podczas pogrzebu ciało zostało złożone do ziemi, po czym ksiądz się odzywa i mówi:» pokaż
123456
Wszystkich stron: 6